środa, 31 października 2012

Fenkuł... figi... - Zaproszenie 29

Po kolejnej barkowej przerwie kolejne zaproszenie.
Od kilku dni już miałam ochotę na powrót i po raz kolejny zdopingowała mnie do tego Panna Malwinna - dzięki Malwi :)
W tym czasie nie wymyśliłam żadnych nowości, żadnej poważnej zmiany w funkcjonowaniu Barku sałatkowego (chyba słowo "rewolucja" zniknie z mojego słownictwa, przynajmniej na blogach kulinarnych, z powodu pewnej pani). Nic ciekawego nie przyszło mi do głowy, widocznie sprawa musi dojrzeć.
Pozostając w dotychczasowej konwencji proponuję kolejną edycję pod znakiem literki.
Teraz kolej przypada na "F,f" (obrazka z literką nie udało mi się teraz wstawić, blogspot się zbiesił i rozpikselowuje zdjęcia).

Tym razem  proponuję do użycia tylko dwa składniki na literkę "f" - fenkuł, czyli koper włoski, albo figi .
Każdy z nich jako główny, znaczący składnik sałatki - nie jako śladowy dodatek.
Początkowo bohaterem tej edycji miał być tylko fenkuł, ale uświadomiono mi, że nie wszystkim odpowiada jego zapach. Tego akurat nie wiedziałam, bo sama nigdy jeszcze nic z fenkuła nie robiłam.
W jednej z kuchennych gazetek znalazłam stwierdzenie, że sałatki z koprem włoskim to temat-rzeka. Pasuje smakiem do pomarańczy, cytryn. grejpfrutów, oliwek, kaparów, anchois, rukoli, jabłek.
Sałatki z figami też mi są nieznane...
Spróbujemy, zobaczymy.

Proponuję czas trwania tej edycji  na 3 tygodnie (tak mniej więcej), bo różnych akcji kulinarnych jest zatrzęsienie. Od dzisiaj do 20 listopada.
Tak jak poprzednio dopisujcie w komentarzach do tego posta linki do konkretnych wpisów na blogach.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i zapraszam do sałatkowania.


17 komentarzy:

  1. Czekalam na kolejna edycje Baru Salatkowego! Z fenkulem zapoznalam sie dopiero niedawno, ale bardzo polubilam jego smak, wiec na pewno cos przygotuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że chcecie jeszcze Barku :)

      Usuń
  2. To ja zabieram się za sałatkowanie! U mnie będzie sałatka z figami;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Będę zaglądać...nigdy nie wykorzystałam w kuchni fenkułu , a zawsze mnie ciekawił...mam takie przeczucie , że to coś co bedzie mi smakować...czekam na sprawdzone przepisy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku jedzenia czego po raz pierwszy samo czekanie na sprawdzone przepisy niewiele Ci da, bo smaku w pakiecie nie dołączamy. :)
      To przecież bardzo subiektywna ocena - ktoś poda przepis zachwycony potrawą, a innemu to samo zupełnie nie smakuje.

      Usuń
    2. zwyczajnie lubię poznawać nowe smaki...nie nastawiam się wtedy na nic , nie oczekuję konkretnych doznań ... upodobania smakowe bywają uniwersalne , a kompozycje smaków i aromatów próbami wielu - doskonale dobrane ... czerpać wtedy z czyichś doświadczeń - bezcenne :):)

      Usuń
  4. http://pomieszanie.blogspot.co.uk/2012/11/f.html

    Zrobione, chociaż z fenkułem raczej się nie polubimy. Za to jakiś czas temu robiłam sałatkę z karmelizowanymi figami i była pycha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam trochę mieszane odczucia po pierwszym spotkaniu z fenkułem.
      A możesz podrzucić też ten wpis z karmelizowanymi figami w sałatce? :)
      Mogę dołączyć coś archiwalnego, bo szybko drugiej okazji z figami w roli głównej nie będzie.

      Usuń
  5. Pelu, źle spojrzałam na daty, myślałam że sałatkujemy do środy. Będę więc miała jednodniowy poślizg. Bardzo przepraszam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malwi - nie ma problemu z poślizgiem :), przecież sałatkujemy sobie tutaj dla przyjemności. Podane daty to umowne terminy.

      Usuń
    2. Super Pelu, ja właśnie szykuję moją sałatkę;)

      Usuń
  6. Z małym poślizgiem (cóż , złośliwość rzeczy martwych). Ale i ja wysałatkowałam. http://filozofiasmaku.blogspot.com/2012/11/saatka-z-kasza-kuskus-i-figami.html
    Kolejnym razem obiecuję być terminowa;)

    pozdrawiam ciepło Pelu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malwi - ale najważniejsze, że się udało.
      Dzięki za udział i za reklamę Barku :)

      Usuń
  7. Pelu, mialam ambitny plan, ale fenkul nie dojechal, a nie mialam okazji wyskoczyc do sklepu :( Mam nadzieje, ze jesli dodam salatke w przyszlym tygodniu, nie bedzie problemu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maggie, absolutnie żaden problem - jak zrobisz dodam do podsumowania.
      Nawet zostawię miejsce, więc już nie będziesz miała wyjścia :)

      Usuń
  8. W koncu! Przepraszam za poslizg, strasznie ostatnio jestem zalatana, ale salatka jest juz na blogu:
    http://maggiegotuje.blogspot.co.uk/2012/12/porc-au-poivre-i-surowka-z-fenkula-i.html

    OdpowiedzUsuń