niedziela, 28 lutego 2010

Do trzech razy sztuka

Może jednak nie tylko ...
To trzecie podsumowania, ale mam nadzieję na więcej.
Chociaż trudno to przewidzieć po tej mocno pustawej edycji barowej.
W ciągu tych dwóch tygodni w Barze tylko hulał wiatr, cisza i pustki.
Jedynym aktywnym gościem była Wedelka i tylko my dwie zrobiłyśmy sałatkę barową.
To Sałatka z wędliną
Wersja Wedelki na blogu Kuchenne wzloty i upadki młodej mężatki
Moja wersja na blogu Zapiski kuchenne Peli



Wedelko - jeszcze raz dziękuję za udział w tym spotkaniu barowym.
Można powiedzieć, że miałyśmy cały lokal dla siebie...

Dołączyła również Dobromiła z Marokańską miseczką soczewicy na blogu Dobrosmaki


 

2 komentarze:

  1. Za szybko te dwa tygodnie przeleciały! Sałatka z soczewicy się właśnie u mnie robi. Mam nadzieję, że jak ją skończę i opiszę to też mnie uwzględnisz, mimo spóźnienia.

    OdpowiedzUsuń