czwartek, 31 maja 2012

Sałatka ekonomiczna - podsumowanie 26.

Kolejne podsumowanie Barku, czyli (zgodnie z tematem) ekonomiczne podejście do sprawy.

Panna Malwinna przygotowała dwie sałatki:
- Sałatka z ciecierzycy, pomidorów i natki pietruszki




Maggie - Fasolowa sałatka tex-mex


Mirabelka - Sałatka z bazylią, miętą i E300 


Josia - Sałatka z pomidorem, ogórkiem i serkiem wiejskim. 


Ja tym razem jako ten szewc bez butów...
Miałam taki natłok spraw i wydarzeń (miłych, bardzo miłych, niemiłych), że natchnienie sałatkowe mnie opuściło. Mam nadzieję, że chwilowo.
Jak do mnie powróci, to odrobię lekcję i również dodam swoją sałatkę ekonomiczną.

sobota, 12 maja 2012

E - sałatka ekonomiczna. Zaproszenie 26


Sporo czasu minęło od ostatniego zaproszenia z literką, więc pora na kolejną  w alfabecie.
Tym razem proponuję przygotowanie sałatki nie z konkretnym składnikiem, ale pod  hasłem "ekonomiczna".

A dokładnie jaka?

Do wyboru mamy  następujące kategorie:

- ekonomiczna kalorycznie
- ekonomiczna czasowo
- ekonomiczna składnikowo
- ekonomiczna cenowo

I chyba wszystko jasne , więc do dzieła... :)
Czas trwania tej edycji : od dzisiaj do 27 maja (niedziela).
Jak zawsze ilość sałatek na osobę - nieograniczona.

piątek, 11 maja 2012

Sałatki polskie - podsumowanie 25

Dzisiejsze podsumowanie składa się z trzech sałatek. Chyba zadanie okazało się zbyt trudne, skoro nie było innych propozycji. Trochę mnie to zaskoczyło, że więcej osób nie wzięło udziału w tej barkowej edycji. Może patriotyczne okoliczności nie są już zbyt atrakcyjne...

Pierwsza sałatkę zrobiła Maggie - Sałatka ziemniaczana z porem i boczkiem.


Druga sałatka, u Panny Malwinny to również propozycja kartoflana czyli  - Sałatka ziemniaczana ze szczypiorkiem


I moja propozycja - Sałatka z cebuli po polsku.

poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Zaproszenie 25 - małe uzupełnienie

Dopisuję to małe uzupełnienie do zaproszenia, ponieważ okazuje się, że temat "polskie sałatki" sprawia Wam pewne trudności. W takim razie podpowiadam skorzystanie z książek kucharskich typu "Kuchnia polska", szczególnie ze starszych wydań.
Oczywiście wiem, że taka propozycja niesie za sobą niebezpieczeństwo Waszej rezygnacji z udziału. Coraz częściej trafiam na blogach, nie tylko kulinarnych, na krytyczne oceny tamtych książek i tamtych przepisów.
Niemodne, niezdrowe, zbyt kaloryczne...
Ale mam nadzieję, że nie tak całkowicie są one do odrzucenia i coś znajdziecie dla siebie.
Pozdrawiam już prawie majowo i zapraszam.